Nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu nawet chwili. Wszędzie go pełno. Nawet gdy je czy ogląda bajkę, ciągle znajduje się w ruchu. Nie chodzi, tylko biega. Podskakuje, macha rękoma, krzyczy, podczas gdy inne dzieci siedzą spokojnie. Zastanawiasz się, czy można je jakkolwiek okiełznać i czy są to objawy ADHD?
Nadaktywność nie musi oznaczać ADHD
Po pierwsze, nadaktywność u dziecka nie musi świadczyć o tym, że ma ADHD. Po drugie, rozpoznania ADHD zwykle dokonuje psycholog, po tym jak rodzice postanawiają się w tej sprawie skonsultować, nierzadko też po sugestii nauczycieli, którzy obserwują na co dzień zachowanie dziecka. Choć cechy takie jak nadpobudliwość, hałaśliwość, bywają wspólne dla obu tych stanów, dzieci nadaktywne, w odróżnieniu od dzieci z ADHD, nie wykazują problemów z koncentracją uwagi przy wykonywanych zadaniach, a także nie reagują agresywnie.
Przyczyny nadaktywności
Według dostępnych wyników badań naukowych za nadaktywność odpowiada w pierwszej kolejności skład substancji chemicznych centralnego układu nerwowego. Oprócz genetyki wskazuje się również na doświadczenia nabyte we wczesnym dzieciństwie, wychowanie, wpływ środowiska, które mogą tę nadaktywność jeszcze dodatkowo wzmacniać.
Jak postępować z wulkanem energii?
Nie próbuj na siłę uspokajać, ograniczać i wyhamowywać. Przede wszystkim zaakceptuj, a także wypróbuj poniższe sposoby pomocne w rozładowaniu i „zagospodarowaniu” pokładów nadmiarowej energii:
- Aktywność i jeszcze raz aktywność! Jazda na rowerze, hulajnodze, gra w piłkę, wyjście na ścianki wspinaczkowe, taniec, jazda na rolkach, skakanie na trampolinie – do wyboru jest naprawdę wiele opcji. Aktywność fizyczna jest zdrowa, dostarcza mnóstwo satysfakcji i pozwala uwolnić nadmiar energii. A do tego pomaga kształtować ważne cechy, jak np. systematyczność czy pokonywanie własnych ograniczeń.
- Rutyna i stały plan dnia. Naprawdę pomoże wprowadzić wiele porządku i opanować poczucie chaosu. Znajomość stałych punktów dnia będzie dużym wsparciem podczas wielu codziennych sytuacji, zapobiegnie ewentualnym konfliktom.
- Objaśnianie, tłumaczenie, cierpliwość. Jak najwcześniej informujemy, gdzie możemy biegać, a gdzie nie, gdzie możemy być głośno, a w jakich miejscach musimy zachować ciszę. Umawiajmy się z dzieckiem na określone zachowanie w danej sytuacji, np. podczas zakupów, jedzenia obiadu czy przejazdu komunikacją miejską. Uczmy zasad i ich przestrzegania. Pamiętajmy, aby podchodzić do dziecka ze spokojem – wszak przykład idzie z góry.
- Terapia integracji sensorycznej – nieraz to reakcje na bodźce z otoczenia są odpowiedzialne za intensywne i nadaktywne zachowanie dziecka. Jeżeli Twoim zdaniem dziecko reaguje za bardzo, zbyt często lub zbyt długo na bodźce sensoryczne (dotyk, smak, zapach), wówczas terapia ta może okazać się dobrym pomysłem.

